Michał Bąk odbiera nagrodę5 maja w Piekoszowie odbył się II Bieg z Flagą w Ręku. Wyzwanie przebiegnięcia dziesięciokilometrowej, malowniczej trasy podjął Michał Bąk, biegacz z gminy Strawczyn. I po raz kolejny stanął na podium. Tym razem na pierwszym miejscu!

W blokach startowych Biegu z Flagą w Ręku ustawiło się ponad czterdziestu zawodników, a wśród nich Michał Bąk. Ale jak sam mówi, nie przyjechał tu wygrywać. – Przyjechałem zrobić dobry, mocny trening, nie nastawiałem się na wygraną. Tym bardziej jest mi miło, że udało się zdobyć pierwsze miejsce – mówi Michał Bąk.

Organizatorzy biegu zadbali o to, aby trasa była nie tylko dobrze przygotowana, ale i malownicza. – Bardzo fajna i urozmaicona trasa. Był i asfalt i szuter, kawałek lasu i bieg po piachu, także nie było nudy. Do tego pogoda piękna, a więc czego chcieć więcej? – mówi z uśmiechem Michał Bąk.
Zapytany o to, co trzeba zrobić, żeby wygrywać stwierdza: - Przede wszystkim trzeba się zebrać w sobie, założyć buty i wyjść z domu. Grunt to systematyczność. Bieganie to sport, w którym nie da się oszukać, przede wszystkim własnego organizmu. Dlatego trzeba mozolnie trenować, dzień po dniu, aż w końcu przyjdą efekty. Mnie to zajęło prawie trzy lata. Ale zapewniam, że warto biegać. I nie chodzi tu o wygrywanie, bo nie to jest w biegach najważniejsze. Ja biegam bo lubię i sprawia mi to przyjemność – mówi Michał Bąk.

Przypomnijmy, przygoda z biegami Michała Bąka rozpoczęła się trzy lata temu, od momentu zainicjowania przez Łukasza Woźniaka zajęć w Strawczynie w ramach organizacji Biegam Bo Lubię. Od tej chwili zaczął trenować biegi długie. Obecnie trenuje pięć, sześć razy na tydzień . Jego rekord życiowy padł podczas Biegu Kazików w Radomiu, który odbył się 11 marca tego roku. Na trasie 10 km uzyskał czas 33:04. – Bieganie daje niesamowitą radość. Pozwala zapomnieć o problemach i jest świetną odskocznią od szarej rzeczywistości. To sport, który uczy pokory i wyrabia silny charakter oraz hart ducha. Dzięki biegom nie boję się ciężkiej pracy. Te cechy przydają się w życiu codziennym – podkrela Michał Bąk. – Cieszę się, że mogę biegać i chcę to robić jak najdłużej. Wyniki nie są najważniejsze, ten sport ma w sobie inną wartość dodaną. Wszyscy wiedzą o pozytywnym wpływie biegania na zdrowie fizyczne i psychiczne, ale bieganie to nie tylko dobra kondycja. To także wspaniali ludzie, nowe znajomości i przyjaźnie. Przykładem może tu być nasza strawczyńska grupa Biegam Bo Lubię – dodaje Michał Bąk.

Michał Bąk za zwycięstwo w II Biegu z Flagą w Ręku otrzymał puchar i nagrodę z rąk wójta gminy Piekoszów, Zbigniewa Piątka.